Dziś skończyłam pierwszy tydzień życia i również dziś w nocy udowodniłam,
że nie tak łatwo będzie rodzicom spać w nocy... Gdzieś koło jedenastej w nocy
rozryczałam się bez powodu (tak się przynajmniej wydawało rodzicom). Ja im
tylko chciałam powiedzieć, że mi zimno, a oni dali cyca, zmienili pieluche
i w żaden sposób nie chcieli się domyślić, że mi po prostu zimno. No to ryczałam,
póki się nie domyślili.
Teraz już mi ciepło. Śpię pod kocykiem i nawet się za bardzo nie rozkopuję.
Fajny wynalazek takie przewoźne łóżko. Jestem jedyną osobą w tym domu, która
ma dwa własne, prywatne łóżka!
Mama karmi mnie na nowym foteliku koło kominka, czyli tam, gdzie w przyszłości
będzie biuro.