Dzisiaj mam już 23 dni. To ponad trzy tygodnie! Dziś przekroczyłam czery kilogramy. Rosnę jak na drożdżach.
Tata przewiesił sobie mnie przez kolano. Ale ja nic przecież nie przeskrobałam! Tata mówi, że to tak na zapas :)
Dokądś się wybieram, ale jeszcze nie określiłam celu.
Właściwy człowiek na właściwym miejscu. Jak przystało na dziecko informatyków najlepiej mi się zasypia w biurze, przy szumie komputerów.
Zaczęłam zwracać uwagę na zabawki. Jest to na razie tylko parę sekund,
niemniej jednak wyraźnie próbuję się skupić na jednym, zazwyczaj mocno kolorowym punkcie.
Na brzuchu też lubię spać, ale rodzice rzadko mnie tak układają, bo lekarze nie pozwalają.
Wielkie wydarzenie - pierwsza kąpiel w moim życiu! Do tej pory to tylko mnie przemywali wacikami,
ale teraz mam prawdziwą kąpiel z wodą w swojej wanience.
Może by tak już dość tej kąpieli?
Skończyłam się kąpać i wylądowałam w takim miłym ręczniczku z kapturkiem na głowę, w którym sobie obsycham.
Mama zaraz mi nasmaruje włosy oliwką.
Dziś niedziela - wyszliśmy na spacer całą rodziną. Zazwyczaj to tylko chodzę na spacery z mamą. Czasami
tylko dołączy mój kolega Grzesiu i ciocia Kasia. Dziś pojechaliśmy na spacer po naszym osiedlu razem z tatą.