This page in English.

9 września 2003 - szósty tydzień

Wiele się wydarzyło w tym tygodniu. W zeszły poniedziałek był dzień wolny od pracy, więc tata był cały dzień w domu. Potem, we wtorek, rodzice zabrali mnie do pediatry. Pan pediatra zważył mnie i zmierzył mnie i stwierdził, że jestem duża. Ważę 5,02 kg, mierzę 61 cm i obwód głowy mam 39 cm. Kawał dziecka. Pan pediatra popatrzył się na tatę ze zrozumieniem i stwierdził, że to wcale nie jest dziwne, bo tata do najmniejszych nie należy.

dżinn
Mama stwierdziła, że wyglądam na tym zdjęciu, jak dżinn z butelki. Może coś w tym jest?

ośmiorniczka
A tymczasem jestem ośmiorniczka, a nie żaden dżinn.

jeeeeść
Tata trzymał mnie trochę zbyt długo. Mama, ja chcę jeść!!!

zachód słońca
Tata wybrał się ze mną na spacer po ogrodzie. Był piękny zachód słońca - ulubiona godzina fotografów.

kwiatki od spodu
To się nazywa wąchać kwiatki od spodu, prawda?

zdjęcie paszportowe
Rodzice usiłują mi zrobić zdjęcie, które nadawałoby się do paszportu. Ale ja ani myślę im pomagać. Tylko mi zabawa w głowie!

przemyślę to
Dobrze, mamo, przemyślę to. Przemyślałam, i w końcu tacie udało się zrobić zdjęcie.

aparat
A co tata trzyma w ręce i dlaczego to błyska takim jasnym światełkiem?

masaż plecków
Mama zaaplikowała mi masaż plecków, ale ja bardziej jestem zainteresowana, co robi tata.
Tata ma bardzo fajną zabawkę w ręce - aparat fotograficzny!

czas na komputer
Po dniu pełnym wrażeń dam rodzicom chwilę odpoczynku i pozwolę im posiedzieć na komputerze.