Zaczęłam dawać wyraźnie do zrozumienia, czy coś mi się podoba czy nie. Uśmiech, albo poważna mina,
podobno można teraz już po mnie poznać, jak reaguję.
Zabawa klockami - podoba mi się.
Wyciąganie książek z półek - rewelacja.
A co to za kula? Zdziwienie.
W środku tej kuli jest malutka kulka, która wydaje fajne dźwięki, jak się dużą kulą rusza! Bardzo mi się podoba.
Ubrali mnie odświętnie ("do zdjęcia") i teraz muszę siedzieć na balkonie i patrzeć pod słońce. Chyba mi się nie podoba.
I jeszcze mnie poprawiają. Zdecydowanie mi się nie podoba.
Jak możecie mi to robić? Nawet żadnej zabawki na tym stole nie ma. Buuuu!
Aparat fotograficzny przyczepiony do taty mi zię zdecydowanie podoba.
A zwłaszcza gdy zapala się lampka sprawdzająca ilość światła w otoczeniu.
Lampa błyskowa mi się nie podoba, ale to jest tylko jeden błysk.