Zdecydowanie zaczęła się już jesień w Atlancie. W końcu rozpoczął się listopad, więc zaczęły spadać liście.
Tata mówi, że w Polsce liście spadają wcześniej, czasem nawet we wrześniu. Ja jednak myślę, że to jest
niesprawiedliwe. Liście powinny spadać w listopadzie i już, a we wrześniu mają kwitnąć wrzosy.
Upodobałam sobie ostatnio kącik pomiędzy biblioteczkami w biurze. Przesiaduję tam całymi godzinami i wyciągam okoliczne
książki. Poczytasz mi, tato?
Zabawy z komputerem wręcz uwielbiam. Nauczyłam się ostatnio naciskać lekko klawisze oraz skojarzyłam, że
gdy kręcę kulką od kota (odwrotnej myszki), to kursor rusza się po ekranie. Bardzo mnie to bawi.
A oto moje bliske spotkania z kominkiem. W końcu zbliża się zima i trzeba sprawdzić, co się dzieje w kominku.
Pomagam mamie w jesiennych porządkach w ogródku.
Mamo, czy wiedziałaś, że ten siewnik można również użyć jako taczki?
Tata! Przestań robić zdjęcia i weź mnie wreszcie na ręce!!
Mama przerywa tymianek, bo bardzo się rozrósł, a mnie to bardzo interesuje. Ja z kolei przerywam bazylię, która rośnie nam
na balkonie. Bazylia całkiem sobie nieźle radzi, gdy jej tak właśnie pomagam.
Ha! Wreszcie ktoś mnie wziął na ręce!
Nauczyłam się wspinać samodzielnie na krzesła. Wykorzystuję tę nową umiejętność do wspinania się na różne krzesła,
w tym i balkonowe. Na szczęście balustrada balkonowa jest wysoko, a krzesło jest na tyle ciężkie, żeby się pode mną
nie przewrócić.
Cześć tata! Ale masz fajny aparat!